atłasy i półnagi mężczyzna...taki mieliśmy nocleg w Rio Maior
Rano zjedliśmy hotelowe śniadanie, na zmianę trzymając Kosmę, który nie był zainteresowany jedzeniem. No chodź trochę ciorito oblizywał. Ruszyliśmy po przestudiowaniu mapy. Wymyśliliśmy że jedziemy do Guardy. Z Rio Major mieliśmy się przemieszczać żółtymi lub białymi drogami. Ale pilot którego mamy pokierował tak a nie inaczej i wpierw znaleźliśmy się w Alcobaca. Tam zwiedziliśmy klasztor z grobowcami dwojga kochanków, troszkę zgniło śmierdząca historia. Tu posyłam linka dla zainteresowanych
http://www.bezmapy.pl/przewodniki/swiat/portugalia/alcobaca-alcobaa-zobaczyc-klasztor-zabytek205.html
Jaworowy, Ostry to są moje siostry
to figura św. Stefana- pozdrowienia dla małego Stefana ;-)
od lat ćwiczę karate...
po posiłku Kosmy pojechaliśmy dlalej w kierunku Liiri, bo już wtedy zmieniliśmy plan, że czerwonymi drogami jeździmy jak Kosma śpi, żeby nadrobić to co musimy się zatrzymywać. Żeby wyjechac z Alcobaca to troszku pobłądziliśmy, ale za to widoki i drogi- fantastyczne!!!!
drogi kręte ale cudne
W końcu koniec języka za przewodnika, zapytałam po polsku pana gdzie jechać, no to on wsiadł z nami do auta i wywiózł nas tam gdzie potrzebowaliśmy, a sam przy okazji szybciej był na miejscu ;-)
tu tylko przejechaliśmy, bez zwiedzania
zamek templariuszy i jedzenie zupy;-)
Dziś śpimy w Condeixa, w rezydenciones gdzie pan miesza wszystkie języki prócz angielskiego, nawet wie kto to Lech Wałęsa...ale mówi na niego Wale Kreza... ;-/
Zwiedziliśmy miasteczko, kościół, place, kilka klimatycznych uliczek, no i na jednej z wieżyczek pan wyprowadzający świnię na spacer ;-D
po małych zakupach wróciliśmy do hoteliku, bo :" zimno i wracajmy"
Na jutro ambitny plan, po obudzeniu i spakowaniu jechać do rzymskiego miasteczka, a raczej jego ruin i dopiero tam zjeść śniadanie, zwiedzić i jechać do Porto. Zobaczymy, dobranoc.
A ile rysek na aucie? Fragmenty pisane kursywą, nawet gdyby sie do nich Bolek nie przyznał, i tak wiadomo, że jego (uwielbiebie ryzyka i szaleńcza oszczędność)
OdpowiedzUsuń